niedziela, 6 marca 2016

Justyna J.



Jak zwykle dawno mnie tu nie było i nie dzieliłam się z Wami moimi pracami. <pycy pycy>
Dzisiaj odrobinę nadrabiam zaległości przedstawiając zdjęcia zrobione z Justyną, która już nie raz stawała przed moim obiektywem.
Bardzo zaczęło brakować mi robienia zdjęć, więc umówiłam się szybko z moją modelką.
 Spacer, ploteczki i zdjęcia - coś co uwielbiam ;) 

Wyniki naszej spontanicznej współpracy możecie obejrzeć poniżej ;)






















środa, 20 stycznia 2016

Karol

Nowy rok, nowe możliwości...
Też macie listę rzeczy, które chcecie osiągnąć w 2016 roku? Ja marzę o tym, aby w końcu zrealizować pomysły na zdjęcia z mojego "magicznego zeszyciku". Mam ogromną nadzieję, że chociaż teraz mi się uda.

Jednak obecnie brak wolnego czasu, obowiązki, studia ograniczają mi możliwości wychodzenia na sesje. Mimo to, postaram się co jakiś czas pokazywać Wam jakieś nowości, które mam nadzieję, przypadną do Waszych gustów ;)

Dzisiaj chcę podzielić się z Wami zdjęciami, które robiłam w grudniu z Karolem. Sesja odbyła się na potrzebę wydania przez mojego "modela" płyty. Więc jak się domyślacie, moje fociszki będziemy mogli właśnie tam zobaczyć. Sama nie mogę się doczekać, gdyż jest to dla mnie coś nowego, ale mam nadzieję, że na tym nowe doświadczenia się nie skończą :) 

























środa, 30 grudnia 2015

Zuzka - druga połowa pięknego duetu

 
Dzisiaj, chciałabym przedstawić Wam piękną siostrę bohaterki poprzedniego wpisu - Zuzkę.
 Jest to niebieskooka istotka, która pomimo początkowego krępowania się, bardzo dobrze wczuwała się w pozowanie. Już wcześniej miałyśmy plany umówić się na zdjęcia, jednak jak to w życiu bywa... musiałyśmy odkładać nasze spotkanie. Cieszę się, że w końcu udało nam się je zrealizować ;) Przedstawiam Wam zdjęcia samej Zuzki jak i z siostrą :)
Efekty oceńcie sami :) 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Maja S.

W ten "zimowy" wieczór chciałabym Wam przedstawić połowę duetu, z którym mogłam współpracować. 

Maja - młoda, zgrabna i sympatyczna dziewczyna, którą również fascynuje fotografia.
 Tym razem wcieliła się w rolę mojej modelki. Przyszło jej to bardzo łatwo, nie musiałam jej za dużo podpowiadać. Sama doskonale wiedziała jak się ustawić, aby wypaść jak najlepiej. Taka praca była dla mnie czystą przyjemnością, zwłaszcza, że atmosfera na zdjęciach była bardzo przyjazna i luźna.
 (sama nie lubię, gdy się stresuję) 
Nawet udało nam się dojechać na miejsce sesji bez zbędnego błądzenia, przez co zaoszczędziłyśmy trochę czasu. (co było pozytywem, bo teraz tak szybko robi się ciemno ;() 
Szybkie przygotowania w samochodzie (zachwyciła mnie szczególnie umiejętność poprawiania makijażu bez lusterka :D), zmiana stroju i pozowanie na potwornym mrozie nie było straszne moim modelkom, za co im bardzo dziękuję i podziwiam.

Rezultaty naszej współpracy możecie podziwiać poniżej :) 













niedziela, 22 listopada 2015

Katarzyna G. - mój smutny aniołek

Cześć Wam wszystkim!

Pogoda za oknem robi się coraz gorsza. Moje lenistwo zaczyna mnie przerażać, ale mimo to się nie poddaję i realizuję kolejne zlecenia i pomysły. 

Ostatnio miałam przyjemość zrealizować swój od dawna wymarzony zamysł. Długo się na to decydowałam, aż w końcu jego realizacja była konieczna, ponieważ zostałam poproszona o zrobienie zdjęć na okładkę płyty... (możę słowo "płyta" to za dużo powiedziane, ale ja i tak się jaram!). Wyniki tej realizacji przedstawię Wam na pewno troszeczkę później :) 

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam resztę zdjęć, które zrobiłam przy okazji. Do tej sesji potrzebowałam dziewczyny, która nie będzie bała się spojrzeń czy głośnych komentarzy przechodniów, a na dodatek krótko mówiąc jest piękna. Właśnie taką modelkę znalazłam w osobie Katarzyny. Pewnej siebie modelki, która spełniła wszelkie moje oczekiwania. Nie marudziła gdy zamarzała, gdy przechodziłysmy przez cały rynek, Wyspę Młyńską, czy wtedy gdy musiała się godzinę szykować i przebierać. 
Mój zamysł smutnego aniołka był jednak trudnym do wykonania. Kasia jest mimo wszystko ciepłą osobą, z którą bardzo lubię rozmawiać i wygłupiać (chociaż ciągłe przypominanie - KACHA NIE UŚMIECHAJ SIĘ było nieuniknione). Atmosfera była przyjazna i bardzo luźna, a zdjęcia robione z przyjemnością. 
Mam nadzieję, że to nie ostatni raz, gdy Kasia stanęła przed moim obiektywem. 

Wiecej Was nie męcząc zapraszam do oglądania ;)

Pozdrawiam!